Recenzje

Odnajdź swój portret w „Portretach”

Niewielu z nas ma własny portret. Taki prawdziwy, przedstawiający nas, nasze wnętrze, naszą duszę w naszym spojrzeniu. Teraz jednak mamy szansę go sobie sprawić! Ale namalowany nie farbami, lecz słowami. Odnajdziemy go w „Portretach” autorstwa Poli Ann, które ukazały się nakładem Wydawnictwa Borgis.

LEKKA JAK PIÓRKO, CIĘŻKA JAK KAMIEŃ

„Portrety” to książka lekka jak piórko dzięki językowi, jakim jest napisana, i jednocześnie ciężka jak kamień przez tematy, które porusza. Tematy te jednak są dla wielu z nas bliskie. Ten, kto:

  • doświadczył zdrady najbliższej osoby,
  • otarł się o zaburzenia odżywiania,
  • starał się o posiadanie dziecka,
  • bał się o zdrowie najbliższych,
  • kochał inaczej „niż powinien”,
  • został zaszufladkowany,
  • padł ofiarą przemocy,

i ten, kto przeżył wiele innych chwil, w których nadzieja kryła się głęboko za burzowymi chmurami, odnajdzie w „Portretach” stworzonych przez Poli Ann odzwierciedlenie siebie.

ODBIERA I DAJE NADZIEJĘ

Z racji tego, że opublikowana przez Wydawnictwo Borgis, a napisana przez Poli Ann książka jest tak bardzo ludzka i tak dogłębnie prawdziwa, wydawać się może, że jej nie czytamy, tylko się w niej przeglądamy. Każdy, kto zbłądził lub potknął się w swoim życiu i każdy, kto stracił kiedyś nadzieję, przypomni sobie, że nadzieja jednak zawsze czai się gdzieś obok nas, czekając, aż ją dostrzeżemy. Trudności, z jakimi borykają się bohaterowie opowiadań w „Portretach”, potrafią nadzieję tę na chwilę odebrać, jednak chęć bohaterów Poli Ann do zmiany na lepsze znowu ją nam przywraca.

WBIJA W SERCE KOLCE RÓŻ…

Można więc śmiało powiedzieć, że wydana przez Poli Ann wraz z Wydawnictwem Borgis książka wbija się w serce niczym kolce róż. Każde opowiadanie to co najmniej jedna rana, która długo się nie zagoi, bowiem autorka opisuje te historie tak, jakby przydarzyły się nam samym lub naszym bliskim. Nie sposób jest więc do tych treści podejść obojętnie, szczególnie, że – jak przyznaje sama autorka – wydarzenia opisane w „Portretach” naprawdę miały miejsce. Są to historie, których Poli Ann osobiście doświadczyła, które były udziałem jej bliskich lub też które zasłyszała. Mając świadomość prawdziwości tych zdarzeń, książka tej początkującej, acz wielce obiecującej, pisarki wywołuje jeszcze większe emocje.

… A DUSZĘ WYPEŁNIA ICH PŁATKAMI

Opublikowany przez Wydawnictwo Borgis zbiór opowiadań „Portrety” wypełnia serce płatkami róż, bowiem język i styl, jakimi posługuje się autorka, są lekkie i delikatne jak płatki róż właśnie. Słowa spadają na nas szybko. Krótkie, ale bardzo treściwe zdania śpiesznie opadają na dno naszej duszy, sprawiając, że jest ona ukojona ich pięknem. „Portrety” charakteryzują:

  • współczesny, ale użyty ze smakiem język,
  • niedługie, wręcz skąpe, ale bardzo dosadne zdania,
  • zgrabnie skonstruowane rozdziały, które pochłania się jednym tchem.

POLI ANN, CZYLI JEDNA Z NAS

Poli Ann to tak naprawdę Anna Bałuta. Pseudonim, jaki obrała, doskonale oddaje to, jaką jest osobą. A jest:

  • jedną z nas, bowiem Anna to najpopularniejsze imię w Polsce,
  • postacią barwną, bowiem jest pisarką, blogerką, nauczycielką, matką i – jak sama mówi – maniaczką fitnessu,
  • poliglotką, bowiem ukończyła trzy filologie, a języki obce to jej pasja.

Zbiór opowiadań Poli Ann to książka wielokolorowa i pełna życia, tak jak wielokolorowa i pełna życia jest sama autorka.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button